Kolejny zakaz dot. torebek foliowych

Za ponad 2 lata na Litwie wejdzie zakaz nieodpłatnego rozdawania torebek foliowych w sklepach i supermarketach. To jeden z przejawów ogólnoeuropejskiej tendencji do zmniejszania użycia tego rodzaju opakowań. Czy takie działania mają sens? Szacuje się, że rocznie na wysypiska śmieci na terenie Unii Europejskiej trafia ponad 8 miliardów zużytych torebek foliowych. Liczba ta niepokoi, zwłaszcza w obliczu konsekwencji, jakie ze sobą niesie. Należy tutaj wspomnieć przede wszystkim o środowisku, np. o ptakach i rybach, które po spożyciu takiej folii umierają. Warto zaznaczyć, że przeznaczeniem folii nie jest znalezienie się w morzu czy na wysypisku. W tych miejscach lokuje je człowiek i jego nieodpowiedzialna gospodarka odpadami. Jednak zamiast podejmować kroki w kierunku zwiększenia tej odpowiedzialności, unijne struktury stawiają na zakazy. W Polsce również mamy do czynienia z tego rodzaju polityką. Obecnie przeciętny Polak zużywa średnio ok. 450 foliówek rocznie. Unijne wymogi wymuszają na nas podejmowanie działań, których celem ma być zmniejszenie tej liczby do 90 (do 2019 roku), a następnie do 40 (do 2025 roku). Jaki to przyniesie efekt? Celem unijnych dyrektyw jest poprawa stanu środowiska na skutek zmniejszenia się ilości poniewierających się i dewastujących otoczenie foliówek. Nie można jednak zapominać, że w sytuacji zmniejszonej produkcji torebek foliowych, wzrośnie produkcja alternatywnych opakowań, która notabene, może być bardziej brzemienne w skutki. Czemu? Chodzi głównie o kwestie zasobowe: wytworzenie torby papierowej pochłania dużo więcej energii i surowców. I choć rozkłada się ona dużo szybciej, to jednak wciąż generuje wysokie koszty dla środowiska. Czy nie lepiej zainwestować w edukowanie społeczeństw o recyklingu i dawaniu „drugiego życia” torebkom foliowym zamiast ograniczania ich produkcji?

 

Projekt i wykonanie: StudioGraficzne.com